Witajcie:)
Moje dziecko nacisnęło mi "enter" i opublikował się post, którego nawet jeszcze nie było, tylko sam tytuł.
Dzisiaj przychodzę do Was z krótką notką. Chcę Wam pokazać cienie, których kolory teoretycznie nie są dla mnie, a z pewnością nie żeby wymalować nimi całe oko, ale świetnie się sprawdzają przy drobnych akcentach. Chociaż zdecydowanie lepiej czuję się w zieleni, uważam, że niebieski jest prześliczny.