wtorek, 9 lipca 2013

Biedronka rozpieszcza


Witajcie:)

Kilka dni mnie nie było, miałam trochę problemów, trochę zmartwień, do tego młody miał urodzinki, więc nie miałam sposobności sklecić czegoś sensownego. Pewnie dzisiejsza notka też będzie mało sensowna, ale za to przyjemna:)
Jak już wiecie, w Biedronce można zaopatrzyć się w kosmetyki za naprawdę niewielkie pieniądze. Mnie sklep ten skusił po raz kolejny, i wcale nie żałuję, bo od przybytku głowa nie boli;)


Żel Fa pochodzi z innego sklepu:) Kosztował mnie niewiele ponad 4 zł, a pachnie cuuudowanie:)
Płatki kosmetyczne chyba każdy zna, 3-pak kosztował 5,10zł.
Kula do kąpieli o zapachu lawendy i pomarańczy - 1,99zł. Żałuję, że nie wzięłam więcej, tylko tą jedną.
Żel Palmolive - mój ukochany zapach, nie miałam go całe wieki - 4,99zł.
I to, z czego cieszę się najbardziej, czyli olejki do kąpieli Bielendy. Były dwie ostatnie sztuki i kosztowały 4,99zł każdy (efekt inwentaryzacji w Biedronce:)). Zapach piżmo - jaśmin wzięłam dla mamy, bo ona jest fanką jaśminu, dla siebie ylang - ylang i róża - obie wersje pachną cudownie:)

To na tyle:) Jak wam się podobają moje zdobycze?

Pozdrawiam.
Lusia.

czwartek, 4 lipca 2013

Jeden cel: zniszcz Cel - lulit


Witajcie:)

Nie wiem, kto wymyślił cellulit, ale na pewno nie zaprzyjaźnię się z nim;) Borykam się z nim od x lat, z takim efektem, że zawsze jest. Pocieszające jest to, że jest go czasem mniej, więc to pomaga mi zaakceptować stan rzeczy. Z pomocą przychodzi masa kosmetyków na cellulit, i jednym z nich jest od Efektimy, Cellu - Cure.

środa, 3 lipca 2013

Biust do przodu...


Hej:)

Chyba każda z nas marzy o pięknym biuście:) Niestety, wiele czynników sprawia, że nie czujemy się pewnie, a to ciąża i karmienie, wiek czy po prostu spore kształty. Ja narzekać nie mogę, chociaż idealnie nie jest, to jednak chciałam, aby skóra była bardziej napięta. Niestety mam takie "szczęście" do preparatów upiększających biust, że efektu brak...


wtorek, 2 lipca 2013

Maseczka Efektima Renew Peel - Off


Witajcie:)

Nigdy wcześniej nie lubiłam maseczek typu peel - off, a to za sprawą takiej jednej z Avonu, która nie dość, że nic nie robiła, to jeszcze nie dało jej się zdjąć z twarzy. A jak sprawdziła się podobna maseczka z Efektimy?