wtorek, 2 lipca 2013

Maseczka Efektima Renew Peel - Off


Witajcie:)

Nigdy wcześniej nie lubiłam maseczek typu peel - off, a to za sprawą takiej jednej z Avonu, która nie dość, że nic nie robiła, to jeszcze nie dało jej się zdjąć z twarzy. A jak sprawdziła się podobna maseczka z Efektimy?


Maseczka jest w formie jasno różowego, przezroczystego żelu, który z łatwością się nakłada. Gorzej ze zmyciem resztek z dłoni - wodą nie da rady, wszystko się ślimaczy, więc polecam ręcznik i dopiero później woda z mydłem.
Jest zadaniem jest nawilżenie, odmłodzenie oraz oczyszczenie. Po 20 minutach, kiedy żel powinien zastygnąć powinnyśmy być piękne i młode:)


Oczywiście maseczki nie da się nałożyć równą warstwą wszędzie, więc tam, gdzie jest jej więcej schnie dłużej niż 20 minut, a tam gdzie jest jej mniej, znacznie szybciej. Nie zmienia to faktu, że w obu przypadkach maseczka schodzi z twarzy bez żadnych problemów, co mnie bardzo cieszy.


Jednak maseczkę nakłada się w jakimś celu. I tutaj muszę stwierdzić, że oprócz wygładzenia nie zauważyłam żadnych efektów. O ile działania przeciwstarzeniowego nie zauważyłam, bo się nie da po jednym razie, tak też nie zauważyłam działania oczyszczającego. Większość maseczek wygładzi skórę, jednak ta moim zdaniem nie robi nic.


W swoim składzie zawiera alkohol denat. co oczywiście jest na minus, jednak w przypadku tej maseczki nie zauważyłam jego negatywnego skutku, czyli nie śmierdzi alkoholem (w ogóle niczym konkretnym i ładnym mi nie pachniała/jakby wcale), nie powoduje pieczenia, nie powoduje nadprodukcji sebum. 






Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.

17 komentarzy:

  1. nie mogę jej znaleźć nigdy ;/ nie wiem czemu :||

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś 2 rodzaje widziałam w Rossmannie, jedna oczyszczająca, a druga to nie pamiętam jaka...nigdzie indziej nie wpadły mi w oko:/

      Usuń
  2. fajnie brzmi, ciekawi mnie ta maseczka, ale nie przepadam za taką formą, bo strasznie mnie boli ściąganie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no coś ty! tutaj nic nie boli, czasami nawet nic nie czuć:)

      Usuń
  3. Ty wiesz,że peel-off sobie umiłowałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajna forma, bo nie trzeba paplać się w wodzie i męczyć ze zmywaniem

      Usuń
  4. u mnie wypadła podobnie...tyle tylko, ze po drodze przysporzyła mi sporo kłopotu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe jakich, muszę poczytać:)

      Usuń
  5. Tej jeszcze nie miałam i chyba się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak nie musisz, to nie polecam, ale są też pozytywne opinie:)

      Usuń
  6. nie każda maseczka jest dobra wiadomo najlepiej samemu wypróbować:)

    http://www.podrozpokrainieherbaty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że wszyscy robią maseczkowe recenzje. Mnie też by się chyba przydało coś nałożyć na pyszczek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie ta maska nie jest zła, ale nie zachęciła mnie do dalszego używania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta maskara jest super :) nie jest aż taka zła *.*

    Zaobserwowałam twojego bloga i liczę, że ty też zaobserwujesz mojego byłabym bardzo wdzięczna.

    Dopiero zaczynam, ale serdecznie zapaszam do komentaowania i obserwowania dużo dla mnie to znaczy :

    http://martaandmarta2001105667.blogspot.com


    OdpowiedzUsuń
  10. Ten alkohol w składzie troszkę wysusza skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja ją bardzo polubiłam, na mojej twarzy własnie po niej spostrzegłam najlepsze efekty :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze.
Chamskie i obraźliwe będą usuwane.
Mój blog to moje miejsce w sieci i proszę nie spamować. Każdy podobny komentarz również usunę.
Proszę także o nie pisanie "obserwujemy?", ponieważ nie bawię się we wzajemną obserwację na takiej zasadzie. Z reguły zawsze odwzajemniam się, jeśli link do Twojego bloga jest aktywny.