wtorek, 13 sierpnia 2013

Kupiłam mieszkanie


Hej:)

Odkąd przybyła mi (prawie) niezliczona ilość kolorówki, starałam się jak mogłam, by kosmetyki miały się gdzie podziać. Jednak okazało się, że jakimś dziwnym trafem ich ilość w dość szybkim tempie ciągle się zwiększa, a ilość miejsca niestety nie...

Jakiś czas temu przypomniałam sobie o istnieniu "takiego czegoś", tylko nie chciało mi się za bardzo szukać po marketach. Będąc dzisiaj w Biedronce (ach ta Biedronka:)) napatoczyłam się na "takie coś". Sprawdziłam tylko cenę i bez chwili namysłu kupiłam. W taki oto sposób moje kosmetyki mają swoje mieszkanie:)
Mieszkanko jest firmy OKT, jego wymiary to 25x18x27 (cm), więc spore. Dzięki trzem przezroczystym szufladkom mam miejsce na cienie, pudry, podkłady, tusze i co jeszcze dusza zapragnie:) Acha, cena to 16,99zł.




Oczywiście kupiłam też coś, co można schować w szufladki, ale skromnie, bo większych potrzeb na chwilę obecną nie miałam:) Jest to puder w kamieniu matujący Bell (6,99zł) oraz róż, też Bell (3,99zł). W przecenach znalazłam też świece w cenie 1,70zł. Wybrałam bordowe z drobinkami świecącymi. Może kiedyś przydadzą mi się na jakąś romantik kolację:)



Jak Wam się podoba mieszkanko?

Pozdrawiam. Lusia

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Duecik dla tłuściocha


Hej:)

Nie wiem co gorsze, mieć suchą skórę (której nigdy nie miałam, ale czytając o niej wiem, że właścicielki takowej mają też sporo powodów do narzekania) czy tłustą. Moja była mieszana, a w tej chwili zrobiła się tłusta, i nie byłoby tragedii gdyby nie problemy, jakie zaczęły się wiele miesięcy temu, czyli trądzik. Nie jest go dużo, ale jest i w dodatku bardzo bolesny. Robią się buby które nie znikną, póki nie wybudują się:( Kosmetyki tak naprawdę niewiele pomagają, dlatego chyba przyszła pora na lekarza. Ale...naczytałam się na blogach i postanowiła mieć i ja - czyli naturalne kosmetyki firmy Fitomed. Na pierwszy ogień poszedł żel do mycia twarzy oraz tonik do cery tłustej i trądzikowej.


niedziela, 11 sierpnia 2013

Energizujący peeling do stóp Apis


Witajcie:)

Wczoraj przeszła taka burza u mnie, że w efekcie nie miałam ani tv ani internetu, a miałam takie plany, żeby popisać...Dopiero dzisiaj po południu wszystko wróciło do normy, więc korzystam, bo nie wiadomo, kiedy znów zostanę odcięta od świata;) 
Raz jedyny udało mi się trafić na fajny peeling do stóp, był on z Avonu, a że nie mam stałego dostępu do ich kosmetyków, więc skończyło się na jednym opakowaniu. Z ratunkiem przyszedł  Energizujący peeling do stóp z czarnym błotem z Morza Martwego, trawą cytrynową i lawą wulkaniczną Apis. Zaraz przekonacie się dlaczego:)


poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Mój ideał od Isany


Hej:)

Przyznam się bez bicia, że oprócz mydła w płynie nigdy nie miałam nic z Isany:) Nawet tych sławetnych żeli pod prysznic, po prostu nie miałam i już. Jednak przyszła potrzeba wypróbowania czegoś, co jest niedrogie i być może skuteczne, a przede wszystkim nie zawiera w składzie niepożądanego składnika, jakim jest aluminium. Dlatego padło właśnie na Isanę Deo Spray o przecudownym zapachu Secret Rose.

sobota, 3 sierpnia 2013

Wygładzający balsam do stóp Apis


Hej:)

Bardzo lubię dbać nie tylko o ciało w kwestii balsamowania się ale także o stopy. Nigdy o nich nie zapominam, nawet jak leżę już w łóżku i czuję, że są za słabo nawilżone, to lecę i aplikuję kolejną dawkę kremu. Niestety większość znanych mi kremów nie wyróżnia się niczym szczególnym, i chociaż moje stopy są naprawdę w bardzo dobrej formie, to regularnie zmagam się z twardym naskórkiem tylko i wyłącznie palucha. Mam jeden ideał, ale szukam tańszej alternatywy, a że nadarzyła się świetna okazja abym mogła wybrać sobie kilka kosmetyków do testów, więc padło na 3 produkty do pielęgnacji stóp. Oto kolejny z nich,  Wygładzający balsam do stóp z minerałami z Morza Martwego i olejkiem sezamowym Apis.