wtorek, 18 czerwca 2013

Mascara Bell hypoallergenic


Nigdy wcześniej nie miałam kosmetyków z Bell. Marka owszem, była mi znana, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze. Więc gdy nadarzyła się okazja (nagroda za udział w ankiecie na Prekursorkach) bardzo się ucieszyłam. Mascara ta zdecydowanie podbiła moje serce.



Mascara jest hypoalergiczna, co dla mnie nie ma większego znaczenia, bo nie należę do wrażliwców. Podoba mi się, że jest zamknięta w pudełeczko, na którym znajdziemy wszystkie info o kosmetyku plus skład.


To co, spodobało mi się bez dwóch zdań to to, że:

  • kolor czarny jest naprawdę czarny
  • ma cienką i twardą szczoteczkę, która rewelacyjnie maluje rzęsy i je rozdziela
  • nie tworzy grudek
  • nic a nic nie kruszy się ani nie rozmazuje
  • nie podrażnia
  • łatwo się zmywa podczas demakijażu   





Może nie ma efektu dzikich i mega pogrubionych rzęs, ale pięknie je podkreśla i znakomicie nadaje się zarówno na dzień jak i na wyjście. I coś dla tych, których interesuje skład oraz info o tuszu:

 
 



Pozdrawiam
Lusia

33 komentarze:

  1. widze ze dobrze rozdziela nigdy nie miałam od nich tuszu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pod tym względem jest naprawdę super

      Usuń
  2. wygląda świetnie :)) podobny efekt mam od niebieskiego wibo,a jeśli chcę pogrubić używam różowe wibo, ot taki mój sposób.
    ale zainteresowałaś mnie tą maskarą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie niebieskie wibo bardziej skleja rzęsy

      Usuń
  3. Bardzo ładnie i delikatnie podkreślił Twoje rzęsy ;)
    Jak mówisz, że dobrze się zmywa, to się za nią porozglądam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo podoba mi się efekt więc może się skuszę bo własnie mi się kończy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) efekt jest naprawdę rewelacyjny

      Usuń
  5. lubie takie szczoteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No z tego co piszesz to ma bardzo dużo zalet,więc może się przekonam:)Poza tym szukam często hipoalergicznych kosmetyków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wad nie wymieniałam, bo wg. mnie nie ma:)

      Usuń
  7. wygląda ciekawie...jestem na etapie poszukiwań dobrej maskary ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niby Bell a efekt świetny. Mi się bardzo podoba.

    OdpowiedzUsuń
  9. Według mnie efekt na rzęsach jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, mnie tez bardzo się podoba:)

      Usuń
  10. mam wrażliwe oczy ale nie lubię takich szczoteczek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuję z tą wrażliwością

      Usuń
  11. daje taki przyjemny i codzienny efekt - lubię takie maskary :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda bardzo dobrze. W sumie fajnie, że powstają też hipoalergiczne tusze do rzęs, sporo jest teraz alergików. Mi na szczęście tusz nie szkodzi, ale zawsze lepiej używać czegoś delikatnego na co dzień :)


    Pozdrawiam,
    Ewa
    www.la-garderobe.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. mnie po kazdej maskarze strasznie szczypia oczy ,moze z ta byłoby inaczej

    OdpowiedzUsuń
  14. u Ciebie na rzesach wyglada swietnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tusz na Twoich rzęsach wygląda naprawdę świetnie :) Bardzo ładnie rozdziela rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo ładnie rzęsy wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  17. fajny efekt, bo wygląda zupełnie naturalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na rzęsach bardzo mi się podoba, fanie, że nie skleja, bo tego nie jestem wstanie przetrawić :) Jakoś nigdy nie rzuciła mi sie w oczy ta maskara :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Efekt bardzo mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo fajnie wygląda na rzęsach. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapraszam do obserwowania http://marczaczek12.blogspot.com/ :3 tez zaobserwuje , tylko napisz do mnie jak ty zaobserwujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  22. sper tusz wygląda na rzęsach ! ;) oczywiście dodaję blog do obserwowanych ;)
    zapraszam: http://patii2302.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze.
Chamskie i obraźliwe będą usuwane.
Mój blog to moje miejsce w sieci i proszę nie spamować. Każdy podobny komentarz również usunę.
Proszę także o nie pisanie "obserwujemy?", ponieważ nie bawię się we wzajemną obserwację na takiej zasadzie. Z reguły zawsze odwzajemniam się, jeśli link do Twojego bloga jest aktywny.