niedziela, 17 lutego 2013

Kawa ze śmietanką


Cóż może być przyjemniejszego niż kawa, a w szczególności ze śmietanką? Jestem nałogową kawoszką, w ciągu dnia piję jej...nie wiem nawet ile, ale piję ją jak tylko chce mi się pić:) Na szczęście, nie pijam jej ze śmietanką, bo to byłoby zabójcze dla mej tuszy, więc sięgam zawsze po chude mleko, bądź dla odmiany piję czarną.

W kwestii kosmetyków na szczęście nie musimy dokonywać wyborów, możemy cieszyć się każdym z nich bez obawy, że wpadną nam dodatkowe kalorie, nie mówiąc już o kilogramach. Ba, są nawet takie, którymi możemy się bezkarnie obżerać, gubiąc przy tym co nieco.

Dzisiaj będzie o takim kalorycznym cudeńku, które z pewnością wprawi każdego, bądź większość w dobry nastrój.
 Mowa o olejku do kąpieli i pod prysznic firmy Joanna o zapachu kawy ze śmietanką.


Opakowanie to charakterystyczna dla szamponów Joanny butelka, zamykana na klik, z niewielkim wcięciem w talii.
 Nie za dobrze sprawdza się ona w przypadku tego olejku, ponieważ jest on rzadki, a wylew płaski, więc przy dozowaniu odpowiednio niedużej porcji kosmetyku, mamy upacianą butelkę. Poza tym dziurka jest spora, więc to dodatkowo sprzyja wylewaniu się kosmetyku więcej niż byśmy chcieli + wzmaga upacianie się butelki.


 Olejek ten jest dwufazowy. Aby go użyć, należy wstrząsnąć, aż warstwy wymieszają się ze sobą, tworząc miksturę o kolorze beżowym.


Tak przygotowanym olejkiem można umyć ciało, bądź wlać do kąpieli. Ja osobiście korzystam z niego tylko pod prysznicem. Nie używam wówczas gąbki, tylko nanoszę kosmetyk na dłoń i myję się. Wiem, że całe dobro nie zniknie w czeluściach gąbki, tylko będzie tam, gdzie powinno być, czyli na mojej skórze.


Na powyższym zdjęciu wyraźnie widać po prawej stronie na dole, jak dłoń jest świecąca/tłusta od olejku. Znaczy, że kosmetyk działa:)

Olejek bardzo przyjemnie rozprowadza się na skórze, dobrze się pieni. Po spłukaniu i wytarciu nie ma konieczności naniesienia balsamu, bo skóra jest ładnie nawilżona, delikatnie natłuszczona, ale nie tłusta!, miękka i przyjemna w dotyku. 
Pachnie delikatnie, nie nachalnie, a sam zapach nie jest zbyt trwały. Dodam, że pomimo śmietanki w nazwie, kosmetyk pachnie samą kawą.
Osobiście stosuję po nim masło do ciała, z tej samej serii. Pisałam Wam o nim TU.

 


Bardzo polubiliśmy się z tym olejkiem. Pomimo swoich licznych kalorii jest strasznie dietetyczny. Polecam dietę z nim:)

MOJA OCENA 4,5/5 


Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.

 

 Fakt otrzymania kosmetyku za darmo nie wypłynął na moją ocenę

37 komentarzy:

  1. jestem kawomaniaczką, więc ten kosmetyk jest zdecydowanie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. mialam polaczenie wanilii ze smietanka...pachnialo to pysznie:)fajny produkt za niewielkie pieniadze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wypróbować bo lubię różne płyny.

    OdpowiedzUsuń
  4. wyobrażam sobie ten zapach

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za zapachem kawy .

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś cudownego, uwielbiam zapach kawusi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmm zapach kawy zawsze piękny <3 :D
    Ja obserwuję i zapraszam do nas do rewanżu:
    www.ourloveourpassion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten olejek ma przepiękny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też jestem kawoszką ale piję ze śmietanką bo jestem za chuda,żeby sobie żałować :D A ten olejek bardzo fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jego zapach jest obłędny!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kawa ze śmietanką to jest to ,chyba muszę go poznać bo zapach na pewno super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. używałam, bardzo przyjemny kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  13. olejku nie używała, a kawę wolę jednak z mlekiem niż ze śmietanką i dla dodania smaku dosypuję cynamon !!! <3 :) a Ty Dziewczyno zmniejsz ilości kawy bo Ci serce stanie ! albo mam dla Ciebie rozwiązanie, a mianowicie w TESCO jest do zakupu puszka kawy za niecałe 10,- z CYKORIĄ zamiast kofeiny, który również działa pobudzająco, ale nie jest tak niekorzystna jak kofeina.

    ps. dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Chyba czas najwyższy zmienić przyzwyczajenia, tym bardziej, że kawa mnie nie pobudza, a piję ją jedynie dla smaku, który UWIELBIAM!

      Usuń
    2. Mam ten olejek i bardzo go lubię :)

      Usuń
  14. Uwielbiam kawę ale z dużą ilością mleka. Za kawowymi kosmetykami nie przepadam jednak inne wersję tego kosmetyku też są przyjemne dla nosa;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kawa i śmietanka, brzmi smakowicie, szkoda, ze wypić nie można ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. rzeczywiście w buteleczce wygląda jak kawa ze śmietanka na wierzchu;)

    OdpowiedzUsuń
  17. teżkocham kawe :)właśnie ja pije na zdrówko!

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawy ten olejek, a że kocham kawę, to tym bardziej mnie interesuje :)
    jak spotkam to chyba mnie skusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam zapach kawy

    OdpowiedzUsuń
  20. Kusicielka.... Do kąpieli to najbardziej lubię zapachy owocowe, ale na kawkę.....hmmmm kto wie, może się skuszę...:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Polecam ten olejek, świetny jest:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. ojej nigdzie go nie widziałam ...

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam ten olejek :) Jest boski :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajny blog :)

    Obserwuję i liczę na rewanż :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Musi cudownie pachnieć uwielbiam zapach kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mmm, smakowita pielęgnacja ;)
    Pozdrowionka dla Malinowej Koleżanki ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja za takimi kawowym kosmetykami nie przepadam :) zdecydowanie wolę owocowe :)

    OdpowiedzUsuń
  28. pierwszy raz spotykam się z tym olejkiem, wydaje się być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. właśnie dziś o nim pisałam u siebie na Blogu ;) ( http://blogowszystkimevi.bloog.pl ) i u mnie niestety się nie sprawdził tak jak bym tego chciała ;( a szkoda ! :( Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze.
Chamskie i obraźliwe będą usuwane.
Mój blog to moje miejsce w sieci i proszę nie spamować. Każdy podobny komentarz również usunę.
Proszę także o nie pisanie "obserwujemy?", ponieważ nie bawię się we wzajemną obserwację na takiej zasadzie. Z reguły zawsze odwzajemniam się, jeśli link do Twojego bloga jest aktywny.