poniedziałek, 3 lutego 2014

Denko grudzień - styczeń


Witajcie:)

Dzisiaj w notce pojawią się moje grudniowo - styczniowe zużycia. Tak, wiem - są bardzo ubogie jak na taki okres czasu, ale uwierzcie mi, zdecydowanie lepiej wychodzi mi uzupełnianie braków, a raczej zwiększanie zapasów, niż ich zużywanie. Te dwa miesiące były dość chaotyczne pod względem użytkowania niektórych kosmetyków, dlatego też nie znalazły się z denku, bo nie miały szansy się zużyć. Niemniej jednak zapraszam do przejrzenia, co udało mi się wykończyć:)




Pielęgnacja twarzy:

1. Maseczka Anti - Pickel Synergen/Rossmann - jakiś czas temu miałam teoretycznie tą samą maseczkę, ale w błękitnym opakowaniu. Ta ma nowy skład i wydaje mi się lepsza. Niebawem napiszę coś o niej. Dzisiaj zakupiłam kolejną saszetkę i kupię ponownie.

2.  Acne Spot Treatment - preparat punktowy (NovaClear) - miałam go dłuższy czas i podchodziłam sceptycznie. W końcu wzięłam się za niego i praktycznie cały czas pojawiał się na mojej twarzy. Dość rzadki, bezzapachowy, ale skuteczny w większości przypadków. Jak dla mnie za drogi, więc ze względu na cenę nie kupię.

3. Garnier Essentials, żel oczyszczający do cery normalnej i mieszanej - miałam go bardzo długo. Początkowo używałam regularnie, później kilka razy w tyg. albo rzadziej i tylko wieczorem. Dość agresywny kosmetyk, potrafił nieźle wysuszyć, ale gdy cera się przyzwyczaiła, było ok. Bardzo dobrze oczyszczał, chyba najlepszy jaki miałam pod tym względem. Kupię ponownie.

4. Płatki kosmetyczne Carea - zużyte 2 opakowania. Mój faworyt wśród płatków. Dobra jakość i świetna cena. Biedronka wie co dobre:) Kupię ponownie.

5. Orientana, jedwabna maseczka pod oczy z rozmarynem - genialna maseczka, która szybko i skutecznie rozprawiła się z opuchniętymi oczami. Zdecydowanie kupię ponownie.

6. Krem pod oczy Tołpa Men 40+ - na zdjęciu widać, że tubka nie jest pusta, ale z racji że skończyła się data ważności, idzie do kosza. Początkowo używał jej mój facet, ale odechciało mu się. Szkoda było mi wyrzucić prawie całe opakowanie, więc zaczęłam zużywać. Kosmetyk miał krótką datę ważności, więc nie zdążyłam go wykończyć. Ponieważ nie mam problemów ze zmarszczkami, nie wiem czy jest skuteczny, ale fajnie nawilża. Ponieważ nie jest to kosmetyk dla mnie, nie kupię go ponownie:)




Pielęgnacja włosów:

1. Szampon Farmona Herbal Care, skrzyp polny - zauroczona zapachem kupiłam. Znałam i lubiłam wersję lnianą, ale skrzyp polny to porażka. Krzywdy mojej skórze głowy ani włosom nie zrobił, ale niczego dobrego także. Zapach bardzo zaczął mnie irytować, przy okazji w ogóle nie wpłynął na stan włosów, jak wypadały tak wypadają. Nie kupię ponownie.

2. Odżywka do włosów Timotei lśniący blask - szampon z tej serii to klapa, a odżywka całkiem niezła, chociaż szału nie było. Żaden blask, ale włosy pozostawiała miękkie i przyjemne w dotyku. Miałam nie kupować, ale skusiłam się na inną;) 

3. Odżywka normalizująca extra ziołowa Fitomed - stosowałam tylko na skórę głowy. Genialna!! Bardzo przyspiesza porost włosów, nie obciąża, ślicznie pachnie, pielęgnuje skórę głowy. Kupię ponownie.

4. Maska do włosów Biovax naturalne oleje - saszetka 20 ml zakupiona w Biedronce. Pozytywnie mnie zaskoczyła, chociaż nie mogę wypowiedzieć się w kwestii skuteczności. Zachęciła mnie do kolejnego zakupu tej i innych Biovaxów:)



Pielęgnacja ciała:

1. Brzoskwiniowa pianka do golenia Isana - tania, przyjemnie pachnie, pomaga przy goleniu. Nie oczarowała mnie, ale chcę wypróbować wersję sensitive.

2. Żel pod prysznic Kamill, zapach dzikiej róży - to moje ente opakowanie tego żelu, drugi, może trzeci raz ta wersja zapachowa. Kupuję w super promocji, gdzie za sztukę płacę ok. 2,50zł. Przyznam, że jestem znudzona tymi żelami, ale lubię je, bo przede wszystkim nie wysuszają skóry. Kiedyś znów kupię.

3. Sól do kąpieli BeBeauty, lawenda - cudownie pachnąca sól, jak i inne, tanie i dostępne. Umilacz kąpielowy, ale zapach niestety za mało intensywny. Kupię ponownie.

4. Tutti Frutti, Farmona, peeling do ciała, liczi i rambutan - nie wiem jak długo miałam ten peeling, ale w końcu go wykończyłam. Drogi, za drogi, a kiepski z niego zdzierak - raczej żel peelingujący. Zapach śliczny, opakowanie cieszy oko, nie podrażnia i nie wysusza. Ale za taką cenę nie kupię ponownie.




 
Dziękuję, że dotrwaliście do końca. A jak Wasze denka? 

ps. zaskoczyłam, że brakuje opakowania po farbie do włosów Palette, ale będzie o niej oddzielna notka:)

Pozdrawiam. Lusia.

 

24 komentarze:

  1. Wczoraj właśnie zaczęłam używać tego szampony z Farmony ze skrzypem polnym. Zobaczymy jak się sprawdzi u mnie. I jego zapach mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u ciebie się sprawdzi.

      Usuń
  2. Sole Biedronkowe także używam, i jest bardzo fajna pod warunkiem że minimum 1/4 słoika jest użyta na jedną kąpiel... Często sypię 1/3 jak chcę mieć przyjemniejszą kąpiel...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też sporo jej sypię, ale chyba muszę więcej;)

      Usuń
  3. Najbardziej zaciekawiła mnie maseczka do włosów Fitomed :)
    Sole z Biedronki też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię sole BeBeauty

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne zużycia! Maskę Biovax mam ochotę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie denko nie zachwyca ilościa : ( i mnie niestety niemile zaskoczyła ta maska z biovaxu : c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje jest dwumiesięczne, dlatego takie duże;)

      Usuń
  7. Maskę Biovax i ja mam ale czeka na zużycie; ja muszę się wziąć za swoje denko

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem spore to denko ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Denko wcale nie takie małe :) Piankę do golenie Isana uwielbiam :) A maseczkę Synergen mam w zapasach i czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam też sól do kąpieli ale o zapachu lotosu oraz peeling z farmony:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piankę Isany brzoskwiniową aktualnie używam ;) Tołpę uwielbiam i aż serce mnie boli, że reszta poszła w kosz i ten termin :(
    Co do żeli Kamill to faktycznie ja też w tak niskiej cenie kupiłam kilka opakowań i są bardzo dobre, zwłaszcza właśnie ten rodzaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi szkoda tej Tołpy, ale nie ma co ryzykować...

      Usuń
  12. no malutko tego jak na dwa miesiące, ale u mnie też tak czasem jest, więc ;D zazwyczaj jak mam dużo nowości, to małe denko, a jak duże denko to mało nowości ;D
    miałam tą sól z biedronki i jest całkiem przyjemna ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mało, ale u mnie to raczej norma:)

      Usuń
  13. Miałam tą piankę do golenia i z trudem ją zużyłam. Więcej jej nie kupię, znalazłam lepszą :) Venus (mango i grejpfrut), dostępna w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tą piankę od issany wspominam fatalnie ;) Dużo z tych kosmetyków miała i lubię. A denko wcale nie takie skromne :P

    OdpowiedzUsuń
  15. oj tam, wcale nie jest tego tak mało :)
    ja właśnie kupiłam szampon pokrzywowy Farmony, jestem ciekawa jak się spisze...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze.
Chamskie i obraźliwe będą usuwane.
Mój blog to moje miejsce w sieci i proszę nie spamować. Każdy podobny komentarz również usunę.
Proszę także o nie pisanie "obserwujemy?", ponieważ nie bawię się we wzajemną obserwację na takiej zasadzie. Z reguły zawsze odwzajemniam się, jeśli link do Twojego bloga jest aktywny.