poniedziałek, 27 stycznia 2014

Orientana - maska z naturalnego jedwabiu pod oczy z rozmarynem


Hej:)

Niedawno na fp Orientany udało mi się załapać do testowania maski pod oczy z naturalnego jedwabiu. Jest to mój pierwszy kontakt z kosmetykami tej firmy i byłam bardzo ciekawa, co tak zachwalane kosmetyki mogą mi zaoferować. 
Przyznam, że wybierając  rodzaj maski miałam na myśli swoją mamę i to na niej miałam przeprowadzić testy;) Jednak zdarzyło się tak, że kilka dni temu po bardzo ciężkiej nocy, rano moje oczy były spuchnięte jak bańki i postanowiłam wypróbować maskę na sobie.


Maska, którą wybrałam to Rozmaryn, głównie ze względu na jego zbawienne działanie na opuchliznę i podkrążenia oczu.
Maseczka zamknięta jest w mocnej saszetce, a po jej otwarciu mamy plastikową foremkę, w której schowane są dwa silnie nasączone płatki pod oczy.


Ich wyjęcie nie stwarza problemów. Płatki są cieniutkie i silnie nasączone. Łatwo aplikuje się je w okolice oczu. Zapach przyjemny, delikatny, wyraźnie wyczuwalny rozmaryn.


W związku z tym, że maseczka jest mokra i chodna, przynosi natychmiastową ulgę opuchniętym i ciężkim oczom. Jednak to, czego oczekiwałam od niej to zmniejszenie bądź też całkowite usunięcie opuchlizny, z którą przyszło mi się zmierzyć.

Maskę zaleca się trzymać w okolicach oczu 25-30 minut. Osobiście straciłam poczucie czasu i zdjęłam ją wówczas, gdy już praktycznie była sucha.


Przyznam, że nie wierzyłam z cudowne działanie, bo wiadomo, że na efekty zawsze trzeba poczekać, jednak w tym przypadku opuchlizna zeszła całkowicie. Oko otwierało się nie dając już tego nieprzyjemnego wrażenia, że pomimo iż jest otwarte to czuje się, że jednak nie do końca. 
Kosmetyk wchłania się całkowicie, nie czuć klejącej się warstwy na powiekach. Skóra jest delikatna i nawilżona.
 
Zmarszczek nie mam, więc w tej kwestii nie wiem, jak ze skutecznością.
Cena maski to 10zł. 




Przyznam, że działanie tego kosmetyku bardzo mnie zaskoczyło i jestem bardzo ciekawa innych kosmetyków z oferty Orientany.
A jak Wasze doświadczenia z kosmetykami Orientany? Macie swoich ulubieńców, których polecacie i do których chętnie wracacie?

Pozdrawiam. Lusia.

23 komentarze:

  1. Ja nie miałam jeszcze kosmetyku z tej firmy ;) Ale również jestem pod wrażeniem jego działania, na pewno polecę koleżance mamy, która ma czasami taki problem.

    Ciekawy blog ;)

    Pozdrawiam, dzeejlo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ma problemy z opuchniętymi oczami to jak najbardziej:)

      Usuń
  2. nigdy nie miałam nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa maseczka, miałam tylko do twarzy z tej firmy. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ideał przed imprezami. Będę musiała ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te płatki wyglądają obiecująco....

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam nigdy kosmetyków tej firmy ale płatki wyglądają interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podoba mi się prostota jej stosowania, naprawdę mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś dla mnie :) Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. rozzmaryn mnie teraz kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  10. O wow, nie miałam, ale kusząca jest :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajna sprawa, kosmetyki orientany mają naprawdę świetne działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj lubię takie płatki :) Co prawda problemów z opuchlizną oczu, ale może są jakieś inne warianty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są inne warianty, więc pewnie znajdziesz coś dla siebie:)

      Usuń
  13. nigdy nie miałam takich płatków, chciałabym je wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądają jak podkowy, ale bardzo ciekawe dzialanie mają ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zachęcające. Chyba będę musiała się zastanowić.
    Będę obserwowała. Podoba mi się tutaj.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  16. ja również nie miałam nic z tej firm, no ale te płatki to się nieźle sprawdziły :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziewczyny, jeśli tak ja miałyście problemy z kupieniem Orientany w Krakowie, to mam rozwiązanie :D
    Przez przypadek natknęłam się na stoisko w Centurm Handlowym Czyżyny, koło Rossmanna.
    Mają tam praktycznie wszystkie produkty na miejscu :)
    Nazywa się chyba jakoś Naturay, albo Biały Jeleń.

    Dostałam tez sporo próbek, więc serdecznie polecam to stoisko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze.
Chamskie i obraźliwe będą usuwane.
Mój blog to moje miejsce w sieci i proszę nie spamować. Każdy podobny komentarz również usunę.
Proszę także o nie pisanie "obserwujemy?", ponieważ nie bawię się we wzajemną obserwację na takiej zasadzie. Z reguły zawsze odwzajemniam się, jeśli link do Twojego bloga jest aktywny.