poniedziałek, 6 maja 2013

Moje wzruszenie - Anna German


Majówka i po majówce. Mam nadzieję że uda mi się pokazać Wam kilka fotek, jak tylko przywiozę aparat od rodziców.

Będąc u rodziców obejrzałam już ostatni odcinek serialu o Annie German, który niesamowicie mnie poruszył. Piszę o tym, ponieważ już dawno nic nie wywarło na mnie takiego wrażenia. Chyba każdy z nas słyszał to imię i nazwisko, ale nie każdy wie, kto to jest Anna German i jaki ma repertuar.
Jej utwory to kompletnie nie moja bajka, ale nie zmienia to faktu, że słowa chwytają za serce, a jej głos przenika w każdy zakamarek ciała.

 
Kilka słów o Annie German:

Anna German urodziła się 14 lutego 1936 w dalekim Urgenczu, który leży w Uzbekistanie. Dziesięć lat później wyemigrowała z babcią i matką do Polski. Studiowała na Uniwersytecie Wrocławskim geologię. Jako piosenkarka debiutowała w 1960 r. we wrocławskim Kalamburze. W 1967 r. wracając z koncertu we Włoszech, uległa wypadkowi samochodowemu na Autostradzie Słońca. Powracała do zdrowia przez trzy lata. 23 marca 1972 r. zawarła związek małżeński ze Zbigniewem Tucholskim. 27 listopada 1975 r. urodził się ich syn Zbigniew. Z powodu macierzyństwa  na rok zawiesiła swoją działalność artystyczną. W połowie lat 70. wykryto u niej chorobę nowotworową. Jesienią 1980 r. po powrocie z koncertów w Australii nastąpił nawrót choroby zdiagnozowanej jako mięsak kości. Będąc w zaawansowanym stadium choroby komponowała psalmy i pieśni poświęcone Bogu. Po dwóch latach przegrała walkę z ciężką chorobą umierając we śnie 25 sierpnia 1982 r. w warszawskim Szpitalu Klinicznym przy ulicy Szaserów. 


To, co mnie najbardziej wzruszyło i wylałam wiele łez to patrzenie jak umiera oraz na jej synka, który ją bardzo kochał i wtulał się w nią, kiedy ciężko chora leżała w łóżku. Nie rozumiem dlaczego nic nie robiła, aby wyleczyć się - miała dla kogo żyć. Miała kochającego męża i wspaniałego synka.
Wzruszyło mnie to tym bardziej, że sama jestem mamą i nie wyobrażam sobie, by moje dziecko wychowywało się beze mnie.
Nie mogę pozbyć się myśli o tej kobiecie, prześladują mnie i czuję się nimi nieco przytłoczona. Smucą mnie, a jednocześnie uświadamiają, jak cenne jest zdrowie i rodzina.

Znacie Annę German? A może też oglądałyście ten serial?

Pozdrawiam. Lusia.  

 

26 komentarzy:

  1. Ja oglądnęłam tylko ostatni odcinek - wcześniejszych nie widziałam, ale ten wciągnął mnie niesamowicie. Chyba skuszę się na wcześniejsze odcinki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anne Germam znałam i ceniłam od dawna...:)

    Niestety nie oglądałam serialu, ponieważ nie oglądam TV

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób wyjątek dla tego serialu:)

      Usuń
  3. Nie widziałam serialu - słyszałam tylko, że go kręcą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kiedyś słyszałam że go kręcą, to myślałam, że to film pełnometrażowy a nie serial.

      Usuń
  4. Serial oglądała moja mama. A ja teraz mam ochote go obejrzeć na ipli, ale podejrzewam, że będzie to bliżej wakacji. Smutna historia...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie oglądałam tego serialu, ale tylko dlatego , że spodziewałam się takiego zakończenia.
    Takie filmy z pewnością uwrażliwiaja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością uwrażliwia i to bardzo...

      Usuń
  6. ja oglądałam i ryczałam jak bóbr

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj,
    Też oglądałam kilka odcinków niestety ostatniego nie miałam okazji więc pooglądam on-line :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wrócę na pewno do niego.

      Usuń
  8. Ogladałam ten serial i ostatnio odcinek również bardzo mnie poruszył:( Fajnie że powstał ten serial bo przed jego emisja nie znałam tej wybitnej piosenkark.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki niemu młodsze pokolenie miało okazję poznać Annę German i jej historię.

      Usuń
  9. nie oglądałam serialu ale przy każdej wizycie u Babci miałam idealną recenzję ostatniego odcinka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiele osób zachwyca się serialem pt. Anna German, ja nie oglądałam, nie mam na to czasu...

    OdpowiedzUsuń
  11. nie ogladałam ale slyszalam ze bardzo fajny :)

    a do zabawy makijazowej mzoesz zglaszac sie w dowolnbym tyg niem a warunku ze od 1 tyg do konca :)

    OdpowiedzUsuń
  12. WITAJ -JA FILMU NIE OGLĄDAŁAM-ALE CZUJĘ,ŻE MUSZĘ TO NADROBIĆ,Pozdrawiam.J.

    OdpowiedzUsuń
  13. Super blog :)
    Nie oglądałyśmy filmu.
    http://jakdwiekroplewody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurczę! Widzę,że ciekawy serial przegapiłam :/
    Swoją drogą to ja z całych sił walczyłabym z chorobą...nie dla siebie ale najbardziej dla swoich dzieci...

    OdpowiedzUsuń
  15. a gdzie nowe posty hmmm ? bezrobocie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. troszkę tak:) ale już się biorę do roboty:)

      Usuń
  16. Oglądałam i podziwiam Annę German. Dała sobie rade z wypadkiem a potem z tym rakiem.. A jej glos.*,* Spodobał mi się twój blog i to jak piszesz... Obserwujemy? http://weliveaswedream-zyjemytakjaksnimy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Widziałam reklamy odcinków ale nigdy nie mogłam trafić żeby go oglądnąć!
    Ale przeczytałam notkę całą i muszę go oglądnąć!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze.
Chamskie i obraźliwe będą usuwane.
Mój blog to moje miejsce w sieci i proszę nie spamować. Każdy podobny komentarz również usunę.
Proszę także o nie pisanie "obserwujemy?", ponieważ nie bawię się we wzajemną obserwację na takiej zasadzie. Z reguły zawsze odwzajemniam się, jeśli link do Twojego bloga jest aktywny.